Ciężkie jest życie bez tabletu. Oj, ciężkie. Ale to mnie nie powstrzymuje XD
Wymęczyłam dzisiaj Ernesta van Haage w Photoshopie. Jakieś 4 godzin pracy myszką XP
Jestem całkiem zadowolona z tego jak mi wyszło :)
OUT!
Jeszcze nigdy nie widziała go w takim stanie.
Był blady jak upiór, cały się trząsł, a oczy świeciły mu dziwnym blaskiem.
– Wyjść – wycedził przez zaciśnięte zęby. Głos drżał mu niebezpiecznie od powstrzymywanego gniewu.
Dywizja spojrzała po sobie niepewnie. Jeden z niższych rangę oficerów wysunął się nieco do przodu.
– Panie van Haage, nie sadzę by...
– PRECZ!!! – wrzasnął Ernest, a cały oddział do zadań specjalnych, jak jeden mąż cofnął się się do tyłu. W trzy sekundy w sali nie było nikogo.
A van Haage odwrócił się w jej stronę.
nienapisane jeszcze "Szmery i Szepty"
Wymęczyłam dzisiaj Ernesta van Haage w Photoshopie. Jakieś 4 godzin pracy myszką XP
Jestem całkiem zadowolona z tego jak mi wyszło :)
OUT!
Jeszcze nigdy nie widziała go w takim stanie.
Był blady jak upiór, cały się trząsł, a oczy świeciły mu dziwnym blaskiem.
– Wyjść – wycedził przez zaciśnięte zęby. Głos drżał mu niebezpiecznie od powstrzymywanego gniewu.
Dywizja spojrzała po sobie niepewnie. Jeden z niższych rangę oficerów wysunął się nieco do przodu.
– Panie van Haage, nie sadzę by...
– PRECZ!!! – wrzasnął Ernest, a cały oddział do zadań specjalnych, jak jeden mąż cofnął się się do tyłu. W trzy sekundy w sali nie było nikogo.
A van Haage odwrócił się w jej stronę.
nienapisane jeszcze "Szmery i Szepty"
3 comments | Leave a comment
