Home
puszczyk
09 December 2007 @ 09:29 pm


My pirate name is:


Mad Bess Kidd



Every pirate is a little bit crazy. You, though, are more than just a little bit. Even though you're not always the traditional swaggering gallant, your steadiness and planning make you a fine, reliable pirate. Arr!

Get your own pirate name from piratequiz.com.
part of the fidius.org network
Tags: ,
 
 
puszczyk
06 December 2007 @ 09:58 pm
W pracowni stoi trup. A tak właściwie nie trup, tylko kościotrup. Ma na imię Grażka i jest kobietą. Przynajmniej tak twierdzi Marek znawca ludzkiej ( i nie tylko) anatomii jak to my artyści mamy w zwyczaju.
Aktualnie nasza nowa towarzyszka stoi w kącie pokoju nakryta plastikowym workiem. Spod worka wystają tylko kościste kostki, czaszka u stóp i żuchwa leżąca na taborecie. Dolną część zasłoniliśmy kartonem i całość wygląda jak Ciało. Nie jestem pewna czy osiągnęliśmy zamierzony efekt, bo nie wiem co wolałby zobaczyć właściciel mieszkania (aka: wynajmowanej pracowni). Wyniesiony cichaczem z ASP szkielet ludzki czy Ciało-w-worku.
Sama pracownia bardzo przyjemna zwłaszcza szkaradny sufit i obrzydliwe tapety, ale liczy się nastrój. :)
 
 
puszczyk
31 October 2007 @ 03:01 pm
*notka niekonstruktywna*
$%#@$ #$%#%$#%$ @# %$$#@ #@$%#$@@$@#@# !!!
*/koniec notki*



Denerwuje mnie stosunek polskiego fandomu do drabbli.

Pierwsze Primo skąd się wziął ten wysyp drabbli? To że tekst może być krótki nie oznacza, że prosty. Ba! ja bym nawet powiedziała, że jest to jedna z trudniejszych sztuk, bo taki drablik musi coś w sobie zawierać. Jakieś przesłanie, myśl przewodnią. Jak widzę debiutanta z drabblem, to już nawet mi się wyć nie chce. Takie posunięcie to zazwyczaj samobój kończący się tragicznie.

Drugie Primo to wszędobylska, nieprzewidywalna, niesamowita, absolutnie zaskakująca, wbijające w fotel pointa przy której nawet płaczące noworodki milkną. Jak jej nie ma to to nie jest drabble. No bo przecież to nie drabble! Drabble tak nie wygląda, Towarzyszu! Drabble musi mieć pointę, Towarzyszu! Kiedy czytamy drabbla powinniśmy paść plackiem na pysk i wołać: łaaa! co za nieprzewidywalna pointa! nigdy bym się tego nie domyślił! jestem absolutnie zaskoczony!
Czy naprawdę aby uznać drabbla za drabbla najpierw musimy dostać deską w mordę, aby tę deskę zobaczyć? Najwyraźniej tak, bo z tych wszystkich tekścików jakie czytałam ostatnio, te które nie miały mocno zaznaczonej pointy, niby muchy rozpaćkanej na środku kartki, budziły ogromne kontrowersje. Że to nie drabble. A co kurwa? Bakłażan!? Chędożona wiewiórka?!!
ludzie ja nie mogę...

Trzecie Primo tyczy się poniekąd także pointy, ale takiej specjalnej. Tej z serii: Bohater Robi Co Innego Niż Wszyscy Myślą Że Robi. Już mi się rzygać chcę,jak widzę tego rodzaju teksty. Są one tak nieprzewidywalne w swej nieprzewidywalności, że aż oczywiste.
Przypominają mi mało śmieszny żart klauna, ten z tortem i bitą śmietaną.
Gdzie się podziała subtelność, łagodność? Gdzie jest wyrafinowany humor. Może być nawet mocna struna, może. Ale nie po twarzy!!!
To było dobre za pierwszym razem. Zabawne za drugim, trzecim, piątym. Ale siedemdziesiątym szóstym!?

Czwarte Primo to głośne i bezproduktywne kłótnie na temat ile drabble powinien mieć słów. Równe sto? Dwieście? Obojętnie?
A kogo obchodzi, do cholery, ile tekst ma słów, jeśli jest dobry! Jak jest równa setka to miło. Jak nie, to i tak miło. Tyle.
Drabble to po prostu krótki utwór literacki, który ma sens. Przynajmniej dla mnie.

Piąte I Ostatnie Primo to taka moja refleksja. Że często nasz fandom ma w zwyczaju zapożyczać wiele od angielskiego, co nie zawsze jest takie świetne. A kiedy jest tam coś dobrego, to za cholerę nie przyjmujemy tego do wiadomości. Oni nie mają takich problemów. Dla nich drabble nie musi mieć nawet pointy! U nich to ładny krótki obrazek, przedstawiający jakąś sytuację.

I o co my się kłócimy...?
 
 
puszczyk
27 October 2007 @ 10:05 pm
me?  
What Pusz Means

P is for Perfect

U is for Unique

S is for Strong

Z is for Zappy



i zlepek informacji z moich wariacji nickowych (Puszczyk, Pusz, Puszek Okruszek)

Masz dusze artysty (muzyka, grafika itp.)
Umiesz wyrażać swoją opinie, co czesto wprowadza Cię w tarapaty
Jesteś osobą silną psychicznie, odporną na wpływy innych
Nie zawsze mówisz innym prawdę
Masz skłonność do załamania psychicznego
Czujesz się nie spełniony w życiu - ciągle czegoś Ci brakuje
Przepełnia Cie pycha
Mając taki nick jesteś troche dziwny :D

ostatnie mnie rozwaliło XD
Tags:
 
 
puszczyk
15 October 2007 @ 12:13 am
Heh. Fajnie jest czasem poprzeglądać stare, zakurzone tematy na forum. Czego to się człowiek sam o sobie nie dowie. Kurczę... chyba muszę znowu zacząć się udzielać, bo kurde zaprzestałam bo cośtam i tak już zostało.
Trzeba to zmienić!
(i wciągnąć niejaką Domino W. niah niah niah ;) )

i moja "perełka" którą znalazłam w temacie o wampirach.

Białe zęby, długie kły
Wyczuwają go zwierzęta
Przyjdzie jako opar mgły
Strzeżcie dzisiaj się dziewczęta.

Ciemną nocą się przesuwa
Za kapelusz niebo ma
O tej porze nikt nie czuwa
A On w swej wędrówce trwa.

było się tym psycholem XD

aktualne wydarzenia:
kocham Uraharę ^^
Tags:
 
 
puszczyk
14 June 2007 @ 06:45 pm
Nieco nostalgiczny humor z poprzedniej notki już mi przeszedł. Alleluja!
Od soboty są wystawy na Gdańskim ASP z pracami studentów. Idę oglądać. (prace, nie studentów)
Prawdopodobnie wkroczę do sal z własnym dziełem, które męczyłam w pracowni przez przeszło 24. (olej na kartonie, jak to dumnie brzmi!) Mam wrażenie, że po takiej długiej zabawie z olejami trudno mi będzie znowu się przerzucić na akryl. Kuszą mnie akwarele, ale to wyższa szkoła jazdy.
Jutro idę z maine ekipą (lol) na plażę. Procent posiadanego stroju = 0%
Będzie źle.
Wspominałam że żyję na zimnej herbie. Schudłam 3 kilo. Chyba zacznę robić brzuszki to może będzie nawet jakiś efekt co do sylwetki XP
Ale to mi dobrze zrobiło, bo się teraz lepiej czuję. Mniej jem (brak rozepchanego żołądka Yey!), dokładnie przeżuwam jeden pieprzony kęs z 10 razy (powinno się z 26 -_-') i jest mi lżej. I jest lato. :)

Szkołę przemilczę. *milczy*



Agenda:
1. rozpierdolić świat
2. umyć zęby
Tags:
 
 
puszczyk
08 June 2007 @ 10:49 pm


Do Trójmiasta przyjechał Bush. Mam go w dupie. Dzisiaj nawet nie wyściubiłam nosa zza drzwi mieszkania pomimo natarczywego bólu brzucha, braku tabletek przeciwbólowych i deficytu mleka.
Żywię się zimną herbatą z miodem i cytryną pochłanianą dzbankami i muzyką z Gladiatora, która rozbrzmiewa na okrągło w moich czterech pokręconych ścianach. W domu pustki i mnie, całkowitej samotniczce i outsiderowi, zaczyna brakować brzmienia ludzkiego głosu. Mam wrażenie że stoję z boku patrząc jak życie płynie sobie nie zawracając sobie mną głowy. Moja samotnia stała się zbyt odosobniona. Czas wyjść do ludzi.
Znowu czuję zapach wiśni i białej herbaty.
I terpentyny. Ta ostatnio nie odstępuje mnie na krok.
Chce mi się tworzyć. Chce mi się malować. Chce mi się pisać. Do głowy wracają obrazy z przed roku o Japonii, honorze, dumie. Przeznaczeniu, losie, miłości. Tylko fanfick? Aż fanfick.
Postacie i obrazy przychodzą we śnie, a dookoła zielona trawa.
Nie pozostaje nic jak zacząć przelewać obrazy na karty papieru. Czy tym razem dam radę?

Wolne zbliża się z niepokojącą a zarazem pożądaną prędkością. Fikaton na rozpoczęcie wakacji?
Tags:
 
 
puszczyk
24 April 2007 @ 06:02 pm
Zaczynam wpadać w panikę. Nadal nie mam tego cholernego tematu, a zaledwie zalążek pomysłu. Oczywiście chciałabym mówić o czymś co znam, jak własną kieszeń i jest tak właściwie piaskownicą, w której się bawię od dobrych kilku wiosen. Do tego temat-rzeka.
Fanfiction.
Tylko jak sformułować temat?!

Fanfition jako przejaw medialnych fandomów i jego znaczenie w kulturze masowej?

Dammit...
Tags: